Co podarować schronisku/fundacji?
Zastanawiałeś/łaś się kiedyś, jakie dary do schroniska/fundacji zawieźć? Co będzie im potrzebne?
Zaczął się świąteczny okres, a tym samym znacznie zwiększyła się liczba zbiórek karmy i akcesoriów dla zwierząt. Organizacje wiedzą, że ludzie przed Wigilią są bardziej skłonni wrzucić jakiś podarek do koszy w marketach albo zorganizować zbiórkę w zakładach pracy czy szkołach i przedszkolach.
Nie znaczy to jednak, ze mój wpis dotyczyć ma wyłącznie tego okresu. Bezdomne zwierzęta potrzebują pomocy przez cały rok. Schroniska, fundacje, domy tymczasowe i inne organizacje zwierzęce niejednokrotnie nie miałyby szans istnieć, gdyby nie wsparcie ludzi. Dlatego wszelakie akty pomocy są niezwykle ważne. Teraz też coraz popularniejsze stają się np. zbiórki karmy zamiast kwiatów na ślubie albo prezentów na urodziny czy rocznice. No i fantastycznie, bo takie akcje są nieocenioną pomocą.

Jak pomagać?
Teraz przejdźmy do bardziej problematycznej kwestii. Pomagać trzeba z głową. Do schronisk/fundacji trafiają najczęściej zwierzęta pokrzywdzone, wymagające rekonwalescencji, szczenięta/kocięta oraz zwierzęta starsze. Zwierzaki takie, żeby dojść do siebie, wymagają pokarmu dobrej jakości.
Dla przypomnienia koty i psy to zwierzęta mięsożerne. Potrzebują zbilansowanych pokarmów mięsnych o odpowiednich parametrach mikro i makro elementów. Jeśli będą dostawać ciągle pokarmy zbożowe, mające wyłącznie odpadki zwierzęce (zamiast mięsa) cukry i wzmacniacze smaku przeżyją, ale nie wpłynie to na nie dobrze. Ich stany chorobowe zaczną się pogłebiać. Zwierzęta będą cierpieć z powodu niestrawności, biegunek, świądu skóry. Nie będą miały jak się regenerować, ich sierść będzie matowa, sypiąca się.
Zapraszam serdecznie do wpisu: Jakich karm unikać?
Dlatego część organizacji pomimo strachu i obaw, że zostaną źle odebrani, zaczyna bezpośrednio pisać, dlaczego nie chcą przyjmować pokarmów najgorszej jakości. Robią to w trosce o swoich podopiecznych. Inni nie piszą nic, bo jeśli zrażą do siebie ludzi, zostaną zupełnie sami.


Jakie karmy najczęściej trafiają do schroniska ?
Jak część z Was kojarzy, pracuję w branży zoologicznej już kilka lat. W związku z tym systematycznie zdarzało mi się pomagać osobie, która szukała darów do schroniska na zbiórkę do pracy czy przedszkola. Często były to osoby, które zwierząt w domu nie mają. Wybierając, zwykle kierowały się zasadą dużo i tanie. Instynktownie sięgały po karmę z dużą objętością, nie patrząc na skład. Drugą grupę stanowiły osoby, które kojarzyły spot reklamowy z telewizji danej karmy i na tej podstawie planowały ją zakupić.
Tym samym organizacje dostają mnóstwo produktów, które jak wyżej wspomniałam, szkodzą im poodpopiecznym.


Jakie karmy podarować?
Wiemy już, że nie ilość jest najważniejsza a jakość. Można dać 3 kg lepszej karmy, zamiast 10 najgorszej. Można kupić 2 lepsze puszki zamiast 5 słabszych. I pewnie zaraz podniosą się głosy:
- lepiej dać coś niż nic
- powinni się cieszyć, że w ogóle coś im dałem
- nie mam pieniędzy na dobre karmy
- nie mam czasu na zakupy
No to już spokojnie tłumaczę. Po pierwsze zastanówmy się, dlaczego dajemy te dary do schroniska? Czy dlatego, że chcemy pomóc i nakarmić zwierzaka, czy zmusiła nas koleżanka z pracy?
Po drugie dobra karma dla zwierząt nie musi być droga. Zresztą przygotowałam już kiedyś wpis na ten temat: Karmy dla kota. Czy dobre znaczą drogie? I okazało się w nim, że nierzadko płacimy za śmieci dużo większe pieniądze, niż za pokarm dopasowany do potrzeb mięsożerców.
Po trzecie karmę akceptowalnej jakości możecie kupić nawet podczas rutynowych zakupów w Biedronce, Lidlu czy innym markecie. Czyli nawet jeśli unikacie internetowych zakupów, wciąż możecie racjonalnie wesprzeć schronisko.
Mówiąc o lepszych karmach, biorę pod uwagę karmy w których:
- wyszczególnione jest mięso, podroby
- nie znajdziemy w składzie zbóż/ lub ich minimalną ilość
- nie znajdziemy w składzie cukrów.
Przygotowałam grafiki, które możecie udostępnić na Facebooku, podesłać znajomym lub wydrukować i powiesić na pracowniczej kantynie. Może dzięki temu następnym razem ktoś dokona lepszego wyboru. Wybrałam karmy dość tanie, które można kupić w różnych miejscach, tak aby każdy znalazł coś na miarę swoich możliwości.







Jakie inne dary do schroniska są potrzebne ?
Oprócz karm organizacje zajmujące się ratowaniem zwierząt potrzebują całej masy innych rzeczy. Przed zorganizowaniem zbiórki albo kupieniem akcesoriów gorąco zachęcam do kontaktu z instytucją, którą chcemy wesprzeć. Oni sami najlepiej będą wiedzieć, co potrzebują. Może właśnie rozpoczął się sezon kociąt i żwirki oraz podkłady higieniczne idą tonami. Albo organizują akcję wyłapywania kotów do kastracji i brakuje im transporterów. A może mają połamanego psiaka, który musi przebywać w klatce kennelowej….




Nie zapomnij śledzić Kotuszkowo na Facebooku i Instagramie








Ewa
7 lutego 2021 at 00:46Super post, dziekuje!
Iwona Leśniewska
11 marca 2021 at 11:10Bardzo mi się podoba ten post. Zawsze próbuję znajomym uświadomić że pewne karmy są do niczego ale wiadomo jak się to kończy.
demii7
11 marca 2021 at 14:21to po co te firmy to produkują ??? lepiej niech zwierze coś zje niż wcale
Kotuszkowo
11 marca 2021 at 14:35Produkują, bo to zysk. Ale po co ma zjeść coś co mu szkodzi, skoro może dostać coś lepszego w podobnej cenie? Idąc tym tropem czy podarować do domu dziecka warzywa i makaron na rosół czy kupić zupki chińskie. Przecież to pokarm, dzieci zjedzą.
Natalia
5 maja 2021 at 21:08Marketing, kochana, marketing…
Reklama dźwignią handlu. To tak jak z fastfoodem, jest szkodliwy, ale dla wielu smaczny. Gorzej, wręcz uzależniajacy. Tani? Cóż, nie powiedziałabym, bo mi taniej jest kupić warzyw, na gotować np zupy i mam na dwa dni. I tak fortuna kołem się toczy. Sprzedać śmieci, mieć czysty zysk.
Zdrowie liczy się tu najmniej, zarówno ludzi, w przypadku fastfoodow, zupek w proszku jak i zwierząt..
A żeby było lepiej, źle odżywianie później napędza.. Apetki, lekarzy, bo otyłość, bo niestrawność..
To samo tyczy się zwierzaków, a producenci żerują na niewiedzy konsumentów. Tak względnie drogo sprzedać mięsne odpady, podrasowane mąką, jako zapychaczem i dajmy na to cukrem które zwierzę zachęci i uzależni do danej marki.