WETERYNARZ Z PRZYPADKU- recenzja książki

Kilka tygodni temu dostałam od wydawnictwa Otwarte bardzo miły prezent a mianowicie książkę: ,, Weterynarz z przypadku – czego nie wiecie o swoich zwierzakach” autorstwa Philippa Schotta. Jako, że książka bardzo mi się spodobała, a wakacyjny czas nieodłącznie kojarzy mi się z nadrabianiem wszystkich czytelniczych zaległości zdecydowałam się polecić ją Wam na blogu.

Kto z Was marzył o zostaniu weterynarzem w dzieciństwie ?

Ja na pewno tak. Sprawy potoczyły się trochę inaczej, ale w swoim życiu zawodowym na co dzień jestem mocno związana ze zwierzakami i regularnie współpracuję z weterynarzami. Książka pozwoliła mi spojrzeć jednak na ten trudny i bardzo wymagający zawód z innej perspektywy.

Kilka słów o autorze

Philipp Schott urodził się w 1965 roku w Niemczech, skąd wyjechał z rodziną do Kanady, mając zaledwie rok. Dorastał w miejscowości Saskatoon. W szkole weterynaryjnej poznał swoją żoną Lorraine. Mają dwoje dzieci, Isabel i Alexander oraz dwa koty, Lucy i Gabi, a także psa Orbita, Owczarka Szetlandzkiego. Jego główne zainteresowania zawodowe to kardiologia, onkologia i medycyna wewnętrzna.

Na początek musimy ustalić jedno: akcja książki dzieje się w Kanadzie, autor i zarazem główny bohater rozpoczął swoją drogę zawodową w 1990 r. Oznacza to, że kwestie jakie są poruszane odnośnie uniwersytetów, prowadzenia gabinetu, systemu pracy, pensji itd nie znajdą odbicia w polskich realiach.

I cześć książki

W pierwszej części książki Philipp Schott cofa się do swojego dzieciństwa i wspomina myszoskoczka Boba, jedynego zwierzęcego przyjaciela. Podkreśla wielokrotnie, że w tamtym czasie nawet nie przyszło mu do głowy zostanie weterynarzem. Wyboru tego dokonał w ostatniej klasie szkoły średniej układając alfabetycznie listę kierunków i przypadkowo zdecydował się na weterynarię. Autor przelotnie sięga pamięcią też do studenckich czasów i historii z nimi związanych.

II część książki

W drugiej części książki poznajemy codzienność pracy weterynarza. Jest to właściwie zbiór historyjek, wskazówek i porad dla opiekunów zwierząt. Każda z nich ma inne oblicze i wywołuje różnorodne emocje. Tym samy książka pozwoli Ci się :

*Pośmiać  Poczucie humoru autora i jego nietypowe skojarzenia niejednokrotnie wywołują uśmiech na twarzy czytającego. Dla przykładu podam tu rozdział o najbardziej niedobrany zwierzęco- ludzkich duetach czy zapominaniu przez weterynarza imion i nazwisk właścicieli zwierząt.

*Zamyślić  Autor porusza tematy związane z depresją i samobójstwami w środowisku lekarzy weterynarii. Opowiada o zmęczeniu codzienną pracą, wypaleniu zawodowym oraz ciężkich decyzjach jakie musi podejmować np. eutanazji.

*Nauczyć Książka przepełniona jest poradami np. Jak podać kotu tabletkę ?( Muszę przyznać, że skorzystałam ze wskazówek i poszło dużo łatwiej. ) Jak złapać mocz do badania ? O czym świadczy kolor kału ?

*Zrozumieć Każdy właściciel ma kilka pytań chodzących mu po głowie. Doktor Philipp tłumaczy np. Dlaczego koty mruczą ? Jak działa psi umysł ? Dlaczego kastracja zwierząt jest taka ważna?

Podsumowanie:

Książka jest bardzo uniwersalna, spodoba się zarówno kocim jak i psim opiekunom. Można przeczytać ją ciągiem i zaznaczyć najbardziej interesujące fragmenty, albo odkrywać kawałek po kawałku. Mogę Was zapewnić, że nie raz się uśmiechniecie, albo zawołacie domowników, żeby przytoczyć im interesujący fragment. Na pewno inaczej spojrzycie też na swojego weterynarza. Możliwe, że zrobicie mały rachunek sumienia i przypomnicie sobie kilka sytuacji w których mogliście zachować się inaczej podczas wizyty ze swoim zwierzakiem. Największym minusem jest dla mnie zupełny brak zdjęć i ilustracji. Z radością zobaczyłabym Philippa Schotta przy pracy, klinikę w której przyjmuje czy kilka zdjęć z pacjentami.

.

 

 

 

 

Leave a Reply

CommentLuv badge

Close