KOCIE MOJO – RECENZJA KSIĄŻKI

Kocie mojo – czyli jak być opiekunem szczęśliwego kota to książka Jacksona Galaxy znanego miedzy innymi z programu telewizyjnego Kot z Piekła Rodem. Książka ta szturmem podbiła polski rynek, a internet zalała fala zdjęć kociarzy, czytających razem z kotami poradnik Jacksona. Oczywiście nie mogłam przejść obojętnie wobec tej pozycji. Już na wstępie powiem, że jestem bardzo usatysfakcjonowana po jej przeczytaniu i śmiało mogę stwierdzić:  Kocie mojo powinno być obowiązkowym elementem wyprawki dla każdego opiekuna kota !

Książka liczy 442 strony, podzielona została na cztery części. We wszystkich z nich przewijają się wyróżnione pola tekstowe mające ułatwić przyswojenie pewnych informacji. Są to Kocie fakty Jacksona, Kącik kociego mądrali oraz Koci słownik Jacksona. Zastosowanie takiego zabiegu bardzo mi się spodobało. Znacznie przyspiesza szukanie informacji i porządkuje wiedzę.

Co to jest kocie MOJO ?

 

Kocie Mojo to kocia pewność siebie. Stan w, którym kot ,,żyje w zgodzie ze swoim ciałem, potrafi żyć w zgodzie także z tym co go otacza” Zagadnienie kociego moja jest punktem wyjścia do zrozumienia swojego kota i stanowi myśl przewodnią całej książki.

I część

W pierwszej części Jackson nakreśla historię udomowienia kotów, zmian zachodzących w postrzeganiu tych zwierząt oraz początki powstawania ras i hodowli.

II część

Część druga skupia się na rytmie funkcjonowania kota pierwotnego. ,,Polowanie, złapanie, zabicie, zjedzenie, toaleta, sen „. Tak właśnie wygląda naturalny cykl naszego pupila. Aby go zrozumieć, Jackson przybliża czytelnikowi wszystkie jego elementy. Wzrok, słuch, węch i dotyk to główne zmysły, którymi posługuje się kot ,,fizjologi i anatomia kota wspiera ich zapędy łowiecki „. To prowadzi nas do następnego punktu zabijania i jedzenia. Zwrócona zostaje uwaga, że kot to mięsożerca, a co za tym idzie jego układ pokarmowy jest przystosowany wyłącznie do trawienia mięsa. Na koniec dowiadujemy się kolejnych ciekawych informacji na temat kociej toalety i snu.

W tym momencie przechodzimy do 3 kocich archetypów i dzięki dokładnym opisom możemy dopasować swojego kota do jednego z nich.

  • Kot Moito kot emanujący pewnością siebie, kocha swoją przestrzeń
  • Kot Napoleon boi się przejęcia swojego terytorium, atakuje potencjalnych wrogów
  • Kot Strachajło odgrywa rolę ofiary, szuka ustronnych miejsc, stara się być niezauważalnym

Prawidłowe dopasowanie pomoże nam w dalszej części zrozumieć problemy z jakimi boryka się nasz kot i my.

III część

Kolejna część skupia się na budowaniu właściwych relacji na linii kot- człowiek, kot-kot, kot- inne zwierzęta. Bardzo szczegółowo opisany jest proces wprowadzanie nowego kota do stada. Podkreślona zostaje rola tak często zalecanej przez behawiorystów izolacji. Pewnych rzeczy po prostu się nie przeskoczyć, a wprowadzenie nowego domownika na siłę, przyniesie wiele problemów.

Oprócz tego czytelnik zapoznany zostaje z rodzajami zabaw i zabawek, działaniem kocimiętki oraz poradami na temat zagospodarowanie przestrzeni w domu, tak żeby nasz kot również czuł się komfortowo. Poruszone zostają kwestie nauki korzystania z drapaka, znaczenia ,,kociej telewizji” a także problemów związanych z wyborem kuwety i jej lokalizacją.

IV część

Ostatnia część jest odpowiedzią na większość problemów jakie pojawiają się wraz z pojawieniem się w Twoim domu kota. Tutaj obiema rękami podpisuję się pod tym co przekazuje nam Jackson. Kot nie jest złośliwy, on po prostu sygnalizuje nam problem. Istnieją małe szanse, że wszystko robimy dobrze. Teraz patrząc z punku widzenia kota, mamy okazję to zmienić.

Główne problemy omówione w tym rozdziale to drapanie przedmiotów, drapanie ludzi, kocie walki, załatwianie się po za kuwetą.

 

Podsumowanie

 

Podczas czytania książki duże wrażenie wywarło na mnie niejednokrotne odkrywanie, że zachowania które zaobserwowałam u swoich kotów mają u Jacksona własne nazwy i wyjaśnienie jak dużą rolę odgrywają w kociej egzystencji. Mówię tu np. o miejscach mocy w domu, jaskiniach i kokonach oraz teorii balona energetycznego.

Książkę czyta się jednym tchem, ale co najważniejsze można po nią sięgać wielokrotnie. W moim domu koty mieszkają od 15 lat. Staram się zawsze, żeby czuły się dobrze i były szczęśliwe. Po przeczytaniu Kocie Mojo, wiem nad czym jeszcze muszę popracować, a co robię dobrze. Tak więc z całego serduszka polecam ją wszystkim kocim opiekunom, tym wieloletnim i świeżo upieczonym.

3 komentarze

  1. Kot Warszawski

    15 lipca 2019 at 12:04

    Sprawiłaś, że jeszcze bardziej chcę mieć tę książkę! 🙂 Czytałam Kotyfikację, muszę przeczytać i Kocie Mojo. Podoba mi się już po tej recenzji. Mój kot to zdecydowany Moito ;). Pozdrawiam

  2. Marta

    17 lipca 2019 at 11:39

    Kupiłam tę książkę zanim koty pojawiły się w domu i to był dobry ruch. Gdybym jej nie przeczytała wcześniej to już pierwszego dnia popełniłabym kilka błędów.

  3. Agata

    24 lipca 2019 at 20:54

    Dziękuję za super recenzję. Koty mieszkają w moim domu od wielu lat i myślałam, że nic nowego nie znajdę w tej książce, chyba się mylę. Lecę jutro szukać książki 🙂

Leave a Reply

CommentLuv badge

Close