BARF dla kota-jak to się robi?

Dużo osób obawia się, że przygotowywanie mieszanki BARF jest niezwykle czasochłonne i kłopotliwe. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami, jak to wygląda krok po kroku i rozwiać wątpliwości.

Jeśli nie wiecie, co to jest BARF albo dlaczego się go przygotowuje zapraszam do wpisu: http://kotuszkowo.pl/koci-barf-poczatki-co-to-jest-jak-zaczac-jak-pobrac-kalkulator/

Jeśli chodzi o sprzęt, potrzebne są: waga kuchenna, waga jubilerska, ostre noże, deska do krojenia, duża miska i pojemniczki do pakowania mieszanki. Bardzo przydaje się również maszynka do mielenia mięsa, chociaż część osób kroi wszystko ręcznie. Warto zaopatrzyć się również w szarpak do maszynki.

Krok I: przygotowanie przepisu i zakupy

Istnieją dwie opcje. Mniej doświadczeni BARFiarze albo tacy, którzy wolą sobie wszystko zaplanować najpierw robią przepis, a potem idą na zakupy. Doświadczeni mogą kupić mięsa na oko i dopiero wtedy ułożyć z nich przepis.

Bardzo ważne: kupujemy mięso przeznaczone do spożycia przez ludzi w sklepie mięsnym, markecie albo u rzeźnika. Ja najczęściej otwieram gazetki promocyjne sklepów działających w moim mieście i wybieram z nich mięsa w atrakcyjnej cenie. Zwykle bazuję na mięsach ogólnodostępnych typu kurczak, kaczka, wołowina, ale czasami udaje się upolować coś ciekawszego, takiego jak jagnięcina, perliczka czy gęś.

Co do samego przepisu. Na początku jego układanie może wydawać się skomplikowane, ale z czasem nie zajmuje dłużej niż 10-15 minut. Ważną sprawą jest nauczenie się oceniania tłustości mięsa i komponowania przepisów, tak aby zachować odpowiednie proporcje białka i tłuszczu. Następnie trzeba skontrolować stosunek wapń: fosfor i sód: potas, a także kilka innych parametrów takich jak np. żelazo, miedź, tauryna oraz witaminy.

Krok II: Przygotowanie mięsa (obieranie, krojenie, mielenie)

Na zdjęciu widzicie udka z kurczaka, łopatkę wieprzową, karczek z wołowiny, serca i żołądki z kurczaka oraz wątrobę z indyka.

Mięso możemy, albo pokroić albo podzielić na mniejsze części i przygotować do mielenia lub przepuszczenia przez szarpak. Zostawienie w mieszance większych kawałków zmusza kota do gryzienia, tym samym wpływa pozytywnie na higienę jamy ustnej. Musimy uwzględnić w tym wszystkim również kocie preferencje. Są zwierzaki, które są zwolennikami wyłącznie dużych kawałków. U nas na ten moment prawie całe mięso jest mielone, ale z każdą następną mieszanką przemycam też coraz więcej kawałków.

W zależności od tego, jaki przepis przygotowaliśmy, może być konieczne usunięcie skóry lub kości. W takim przypadku bardzo ważne jak założenie marginesu przy zakupach. Jeśli potrzebujemy np. 1 kg mięsa z uda kurczaka, bez kości i skóry, musimy kupić powiedźmy 1,8 kg udek.

Krok III: Odmierzenie suplementów

Na zdjęciu widzicie taurynę, mączkę kostną (suplement wapnia i fosforu), mączkę ze skrupek jaj kurzych (suplement wapnia), mączkę z alg morskich (suplement jodu), Tokovit E200 (suplement witaminy E), olej z dzikiego łososia (suplement witaminy D), sól himalajską (suplement sodu i chloru), drożdze browarnicze (suplement witamin z grupy B), suszoną hemoglobinę (suplement żelaza) i olej omega 3.

Przygotowanie i odmierzanie suplementów możemy zrobić na początku lub na końcu. Zauważyłam, że wygodniej jest mi najpierw wszystko przyszykować i dopiero potem przejść do krojenia i mielenia mięsa. Wiele osób jednak najpierw zajmuje się przygotowaniem mięsa i dopiero później suplementami. Więcej o suplementach możecie dowiedzieć się ze wpisu: http://kotuszkowo.pl/suplementy-w-diecie-barf/

Na tym etapie właśnie potrzebna jest nam waga jubilerska do bardzo precyzyjnego odmierzania. Wagę taką możecie kupić np. na Allegro za około 20 zł. Nastawiamy wagę, kładziemy na nią kieliszek, tarujemy i rozpoczynamy dozowanie wszystkich suplementów według przepisu. Ważną sprawą jest rozpuszczenie tauryny w wodzie już na etapie szykowania suplementów.

Krok IV: Przygotowanie suplementowej zupy

Wszystkie suplementy dokładnie mieszamy i zalewamy wodą obliczoną w przepisie. Utworzy nam się wtedy tak zwana suplowa zupa. Jej kolor spowodowany jest głównie suszoną hemoglobiną. Możemy też wsypać suplementy bezpośrednio do mięsa i dopiero wtedy zalać wodą (poza tauryną). Na tym etapie dodajemy również żółtka jaj (można użyć zarówno świeżych, jak i suszonych).

Krok V: Wymieszanie składników

Wszystko dokładnie łączymy. Musimy zrobić to bardzo starannie. Najłatwiej wymieszać mieszankę przy pomocy dłoni. Jeśli ktoś nie lubi dotykać mięsa nawet przez rękawiczki, duża chochla lub szpatułka powinny dać radę.

Krok VI: Porcjowanie mieszanki

Kalkulator wylicza nam, na ile dni powinna wystarczyć mieszanka dla kota. Oczywiście ilości te możemy modyfikować w zależności od np. wieku zwierzaka czy jego aktywności. Musimy obserwować swoje koty i ich sylwetki. Dla mnie jeden pojemniczek to porcja dla 3 kotek na 1 dobę.

Krok VII: Zamknięcie pojemniczków i schowanie ich do zamrażarki

Istnieją różne metody pakownia mieszanki. Wybrałam plastikowe pojemniczki, ponieważ mogą być wykorzystywane wielorazowo i łatwo przechowuje się je w lodówce. Część osób używa woreczków strunowych, niektórzy słoiczków.

Podsumowanie

Jak widzicie, zrobienie mieszanki wcale nie jest trudne. Czas uzależniony jest głównie od ilości mięsa do przerobienia. Preferuję robienie mniejszych mieszanek takich na 14-18 dni. Jak to mówią, praktyka czyni mistrza. Nie ma jednak najmniejszego problemu, żeby zrobić sobie od razu mieszankę na dłuższy czas.

W czasie robienia BARFa często oglądam jakiś program w telewizji albo słucham ebooka. Każdy BARFiarz wie też, że kieliszek wina lub innego alkoholu jest ,,wisienką na torcie” podczas siekania mięcha.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie media-300x159.jpg

Nie zapomnij śledzić Kotuszkowo na Facebooku i Instagramie

10 komentarzy

  1. Michalina

    24 lipca 2020 at 22:50

    Prosty sposób na własny barf. Jedynie ta waga może być utrudnieniem ale skoro na allegro mozna znalezc to w dzisiejszych czasach jest to przeszkoda do przeskoczenia 🙂 ja sama nigdy nie robilam, ale moze w koncu zrobie dzieki Twojej pomocy 🙂 pozdrawiam, Michalina:)

    1. Nika

      25 lipca 2020 at 12:12

      Powodzenia, najtrudniej jest zacząć, potem idzie z górki.

  2. Justyna Borkowska

    25 lipca 2020 at 23:10

    Co Pani sądzi o zakupowanych w niektórych sklepach zoologicznych mrożonych miesięsach Barf dla kotów/psów ? Są one stosunkowo tanie, dlatego budzą moje wątpliwości. Przykładowo 1kg wołowiny mrożonej za 12 zł lub baraniny za 16 zł

    1. Nika

      27 lipca 2020 at 13:43

      Jestem zdecydowanie na nie. Kupujemy mięso o klasie przeznaczonej do spożycia dla ludzi, świeże, przebadane. Takie mrożonki imitujące BARF nie podlegają takim wymaganniom jak mięso w sklepie dla ludzi i nie wiemy tak naprawdę co podajemy.

    2. Elena

      3 sierpnia 2020 at 19:19

      Czy jeśli zacznie się z Barfem trzeba karmić już tylko tym ? Można prowadzić żywienie mieszane typu jeden dzien dzień barf jeden dzien pucha ?

      1. Nika

        4 sierpnia 2020 at 22:51

        I tak i nie. Dużo zależy od tolerancji kota zarówno w kwestii smakowej, jak i żołądkowej. Ogólnie raczej się tak nie miesza. Przy BARFie puszka wpada raczej od święta w ramach urozmaicenia albo nagłej potrzeby, typu mieszanka się nie odmroziła.

  3. Monika

    3 sierpnia 2020 at 17:51

    Dzień dobry, jaką karmę gastro polecałaby Pani dla kota z problemami żołądkowymi. Wymiotuje po większości zwykłych karm. Weterynarz zalecił Royal Canin gastro, ale mam duże wątpliwości…

    1. Nika

      4 sierpnia 2020 at 22:48

      Poleciałabym porządną, kompleksową diagnostykę i znalezienie źródła problemu. Czasem niezbędne jest skorzystanie z opinii kilku specjalistów.
      Karma gastro to nie jest magiczna receptura, to po prostu słabej jakości mieszanka zbożowo-odpadkowa z dodatkami typu łuski i nasiona babki płesznik.

      Do czasu znalezienia problemu można zacząć od dobrej jakości karmy monobiałkowej z lekkostrawnym mięsem np. Gussto, Mac’s sensitive, Catz Finefood Purr.

      Pełna lista karm mono tutaj http://kotuszkowo.pl/alergia-pokarmowa-u-kota-i-dieta-eliminacyjna/

  4. Janka

    5 sierpnia 2020 at 22:56

    Jak ważne jest podawanie kocich posiłków o stałych godzinach ? Początkowo starałam się tak robić, jednak mój kot okazał się niejadkiem i nie jadł w momencie podania . Wiec gdy w końcu zobacze pustą miskę napełniam ją na nowo, nie zwazajac czy to godzina posiłku. Podejrzewam że tym sposobem sama zafunduje sobie grymaśnego kota . Co moge zyskać próbując przestawić go na stałe pory ?

    1. Nika

      6 sierpnia 2020 at 22:17

      Bardziej od podawania o stałych porach istotna jest ilość posiłów w ciągu doby i ich wielkość. W naturze kot nie je o tych samych godzinach, ale podejmuje wielokrotne próby upolowania swojej ofiary. Tym samym spożywa wiele małych posiłków. Może porcje, które dostaje kot są za duże? Warto zastanowić się również nad przyczną braku apetytu. Czy sprawdzała pani w ostatnim czasie zęby i dziąsła, czy z nerkami wszystko w porzadku? Na apetyt wpływa również wiek, a nawet temperatura na dworze. I jeszcze inna kwestia co je kot, czy je to od dawna czy nastąpiła ostatnio jakaś zmiana?

Leave a Reply

CommentLuv badge

Close