DR.BERG KARMA MOKRA

28 września miałam przyjemność brać udział w warsztatach Blogosfera Zoologiczna. Trzy interesujące wykłady i wspaniała atmosfera. Po za ogromną dawką wiedzy z zakresu poprawnego pisania, fotografii oraz marketingu, każdy z uczestników otrzymał zestaw produktów do przetestowania. Tak wiec chcę rozpocząć od recenzji karm i przysmaku Dr.Berg.

 

Dr.Berg to niemiecka firma założona przez trzech weterynarzy w 2014 r. Jej motto brzmi: ,,Właściwe żywienie może pozytywnie wpływać na wiele chorób! ” Główny pomysłodawca firmy dr. Gregor Berg jest zarazem dyrektorem generalnym jak i twarzą firmy. W 2007 roku ukończył studia weterynaryjne w Monachium. Od tego czasu nieustannie się dokształca. W jego głównym centrum zainteresowań są zagadnienia związane z dietetyką i właściwym odżywianiem zwierząt. Doktor opracowuje receptury karm zgodnie z najnowszymi wiadomościami weterynaryjnymi. Pisze również artykuły do czasopism specjalistycznych oraz udziela indywidualnych porad żywieniowych.

Dr. Berg Felikatessen

                              

Na początku firma skupiała się na opracowywaniu receptur karm wspomagających zwierzęta podczas leczenia np. chorób nerek. Po pewnym czasie do oferty dołączyła również karma bytowa, dla zwierząt zdrowych. W produkcji wykorzystywane są same najlepsze składniki: świeże, lokalne mięso, oleje, warzywa.

  • karma bytowa ( pełnowartościowa)
  • w formie musu/mielonki z małą ilością galaretki

Smaki:

  • indyk/kaczka
  • kurczak/łosoś
  • łosoś ( zalecana przy kłopotach z jelitami, trzustką, wątrobą)

Cena: puszka 200 g 10.90 zł

 

Skład: indyk (mięso mięśniowe, serce, wątróbka) 60%, kaczka (serce, żołądek) 15%,  substancje mineralne 1%, olej rzepakowy 0,5%.

Dodatki dietetyczne (na kg): witamina D3 200 IU, witamina E 20 IU, witamina B1 10 mg ,  witamina B2 6 mg, witamina B6 2 mg, witamina B12 75 μg, witamina B3 (jako nikotynamid ) 15 mg, pantotenian wapnia 9 mg, kwas foliowy 0,35 mg, biotyna 300 ug, chlorek choliny 1200 mg, miedź (jako siarczan miedzi (II)) 1 mg, cynk (jako siarczan cynku) 25 mg, mangan (jako siarczan manganu II) 1,4 mg, jod (jako jodan wapnia)  0,75 mg, tauryna 1500 mg.

Składniki analityczne: surowe białko 10,2%, tłuszcz surowy 5,2%, włókno surowe 0,4%, surowy popiół 2,5%, wilgotność 80%

 

  • indyk + kaczka 75 %: zarówno mięso mięśniowe jak i podroby
  • olej rzepakowy: źródło kwasów Omega 6 i 3, szkoda jednak, że zamiast olejów roślinnych nie wykorzystano zwierzęcych np. oleju z łososia
  • tauryna 1500 mg: odpowiednia ilość
  • witaminy D,E,B, miedź, cynk, biotyna
  • masa sucha: (100 %- wilgotność) = 20

Przysmak 

pierś z kurczaka z kocimiętką

 

Skład: piersi kurczaka (czyste mięso mięśniowe) 99% liofilizowane; zioła kocimiętki 1%

Cena: 25 g 19.90 zł

Przysmak – rewelacja. Koty chyba wyczuły kocimiętkę i pilnowały słoiczka. Po otwarciu dosłownie wyrywały kawałeczki kurczaka z palców. Przysmak podobnie jak wszystkie inne liofilizowane mięsa ( Cosma, Purion, Wildes Land, Miamor …) dobrze sprawdzi się w roli dosmaczacza.

Zakończenie:

Dr. Berg zyskuje przede wszystkim podejściem, ideologią, pomysłem. Daje nadzieje na większe zainteresowanie tematyką właściwego żywienia wśród weterynarzy. Co do samej karmy. Jeśli dostaje się tyle obietnic i widzi się wysoką cenę, to wymagania automatycznie rosną. Dr.Berg to dobra karma, ale pełna małych ALE.

Jak na razie mała różnorodność smaków. Dobrze, że 75% mięsa, z przewagą mięsa mięśniowego. Szkoda jednak, że skład nie jest dokładniej rozpisany tak, żeby było wiadomo ile jest dokładnie serc, wątróbki czy żołądków. Dobrze, że oleje, ale czemu roślinne ? Odpowiednia zawartość białka i tłuszczu, ale niepotrzebnie tyle węglowodanów.

Karma ma ładny zapach i delikatnie różowy kolor. W konsystencji bliżej jej do musu niż klasycznej mielonki. Po nałożeniu do miseczek znikła momentalnie w kocich brzuszkach.

Problem jest też taki, że Dr. Berg to niestety nie karma na polskie realia. 10.90 zł za puszkę przy założeniu, że przeciętny dorosły kot, ważący 4 kg potrzebuje ok 230 g karmy to za wysoka cena.

 

 

 

 

 

 

2 komentarze

  1. Sonic

    30 października 2019 at 10:47

    Mój kot nie ruszy mielonki. Mogła by być nawet z jadalnego złota i kosztować 2 tys zł i tak trzepnie łapą i „zakopie”

    1. Nika

      30 października 2019 at 12:55

      Przestawianie to proces. Czasem długi, trudny …ale przy odpowiednim samozaparciu i konsekwencji zwykle kończy się powodzeniem 🙂

Leave a Reply

CommentLuv badge

Close