GREEN CAT-ŻWIREK

Jeśli czytacie bloga to pewnie wiecie, że przez długi czas używałam Cat’s besta, a później przerzuciłam się na Benka corn http://kotuszkowo.pl/cats-best-czy-benek-corn/

Teraz jednak postanowiłam przetestować bardzo podobny żwirek -Green Cat, który co raz częściej można spotkać nawet w osiedlowych sklepach zoologicznych.

Green Cat to żwirek dystrybuowany przez Petro International (Gussto,Canagan). Należy do grupy żwirków roślinnych, zbrylających, dających możliwość spuszczania w toalecie. Producent zapewnia, że dzięki specjalnej obróbce granulat roślinny nabiera gąbczastej struktury. Pozwala to na skuteczne wchłanianie moczu. Dodatkowo zapach mają neutralizować zawarte w Green Cat molekuły białka roślinnego.

Zalety:

  • z odnawialnych surowców roślinnych
  • możliwość spuszczania w toalecie lub utylizacji
  • lekkość

Pojemności:

  • 12 L
  • 24 L
  • 72 L

Moja subiektywna opinia

( użytkuje 1 kot 12 L)

cena (ok 28 zł ) 3/5

czas użytkowania (około 18- 20 dni) 3/5

  • żwirek jest mało wydajny, po 10 dniach wymagał wysypania całości, przemycia kuwety i wsypania 2 partii

zbrylanie 3/5

  • na początku daje radę, z czasem zbrylanie jest coraz słabsze i za miast np 1 dużej bryłki robi się 5 małych

zapach  3/5

  • na początku wyraźnie czuć zapach kukurydziano- zbożowy, już po 4 dniach musiałam zastosować zapachowy odświeżacz do kuwet

roznoszenie (z wycieraczką)  2/5

  • przez swoją lekkość bardzo się nosi

Podsumowanie: 14/25

zbrylanie -pierwszy dzień

Zakończenie:

Najfajniejszą częścią posiadania Green Cat było kupienie go i doniesienie do domu. Żwirek jest leciutki i ma solidne opakowanie. Po wsypaniu do kuwety mniej więcej do 4 dni sprawiał dobre wrażenie. Po tym czasie czar prysł. Żwirek strasznie się nosił, wycieraczka nic nie pomagała. Zapach zrobił się męczący, a właściwości zbrylające słabły (pomimo przestrzegania poziomu 5-6 cm,zaleconego przez producenta ). Przy spuszczaniu w toalecie, żwirek unosił się na powierzchni wody. Potrzebował nawet 3 spłukań. Podsumowując moja przygoda z Green Catem się skończyła i wracamy do sprawdzonego Benka.

A może Wy macie jakieś inne doświadczenia ze żwirkiem Green Cat?

 

Leave a Reply

CommentLuv badge

Close