Kocia mama – 10 przykazań

Kocia mama, kocia madka, kocia mamasita to częste określenia, jakie usłyszycie lub przeczytacie w środowisku kociarzy. I choć znajdą się osoby, które to oburza, to zdecydowana większość rozumie wydźwięk tych określeń. Jasne, że kot to nie dziecko. Ale chyba się ze mną zgodzicie, że potrzebuje opieki, zainteresowania i miłości. I staje się często naszym ,,oczkiem w głowie”.

Bycie dobrą kocią mamą to przede wszystkim uświadomienie sobie jakie potrzeby ma nasz kot. Czego potrzebuje do fizycznego i psychicznego dobrostanu. To też pogłębianie i aktualizowanie swojej wiedzy, przyznanie się do popełnianych błędów i chęć do ich naprawy.

Tak więc kocia mamo, wiem, że chcesz jak naj­le­piej dla swo­jego kota. Miłość do zwie­rzaka jest piękna i pełna wzru­sza­ją­cych momen­tów. Nie zapo­mi­naj jed­nak, że cza­sem wymaga kon­se­kwen­cji, sta­now­czo­ści i racjo­nal­nego podej­ścia. Dla­tego też piszę do Cie­bie kilka przy­ka­zań, o któ­rych powin­naś pamię­tać.

1. Dobre przygotowanie to podstawa

Zanim zdecydujesz się na kota, postaraj dowiedzieć się jak najwięcej. Poczytaj jak wybrać dobrą hodowlę, lub jak w przemyślany sposób zabrać kociaka z ulicy lub adoptować ze schroniska. Zastanów się nad wyprawką, zorientuj, ile kosztuje utrzymanie kota. Przemyśl, do jakiego weterynarza będziesz chodzić, kto zajmie się kotem w przypadku wyjazdu…

Więcej o adopcji:

http://kotuszkowo.pl/adopcja-kota-z-cyklu-karmimypsiaki-pl/

Kocia mama: 
1. Dobre przygotowanie to podstawa

2. To Ty jesteś odpowiedzialna za kota i podejmujesz decyzje

Jesteś odpowiedzialna za zdrowie i życie swojego mruczka. Pamiętaj, że to Ty decydujesz co je kot, jak często dostaje smaczki, czy wychodzi z domu. Jesteś świadomą osobą. Wiesz jakie konsekwencje wiążą się z różnymi decyzjami. Nie możesz zasłaniać się kocim miauczenie, proszeniem, fochami.

kocia mama: 2. To Ty jesteś odpowiedzialna za kota i podejmujesz decyzje

3. Twoje wybory muszą uwzględniać preferencje kota

Z drugie strony jesteś zobowiązana respektować preferencje kota w przypadkach takich jak np. rodzaj żwirku, typ kuwety, umiejscowanie i faktura drapaka. Tak samo kwestia wygląda, chociażby w przypadku spacerów. Jeśli Twój kot boi się wychodzić z domu, nie zmuszaj go do spaceru na szelkach. Jeśli nie lubi wizyt gości, zapewnij mu spokojne, bezpieczne miejsce na przeczekanie odwiedzin.

kocia mama 3. Twoje wybory muszą uwzgledniać preferencje kota

4. Bezpieczeństwo kota zależy od Ciebie

Zapraszając kota do swojego życia, przygotuj dom na jego przybycie. Zabezpiecz okna, osiatkuj balkon, zneutralizuj ryzyko. Sprawdź, czy rośliny, które trzymasz, nie są toksyczne. Wybierając akcesoria np. transporter, zawsze przekładaj jego funkcjonalność i trwałość nad design.

kocia mama 4. Bezpieczeństwo kota zależy od Ciebie

5. Korzystaj z wiedzy specjalistów

Znajdź weterynarza, któremu ufasz w kwestiach medycznych. Zwracaj się do niego podczas rutynowych badań oraz w przypadku wszelakich niepokojących symptomów. Jeśli istnieje taka potrzeba, zasięgnij konsultacji u weterynarza o określonej specjalizacji (stomatolog, gastrolog, dermatolog…) W kwestiach żywienia zapisz się na wizytę do kociego dietetyka. Przy trudnościach adaptacyjnych, agresji, problemach kuwetowych…ustal terapię z behawiorystą.

kocia mama: 5. Korzystaj z wiedzy specjalistów

6. Wybierając jedzenie kieruj się potrzebami mięsożercy

Karmiąc kota, musisz mieć zawsze na uwadze, że jest on drapieżnikiem, bezwzględnym mięsożercą. Potrzebuje wilgotnego pokarmu, składającego się z pełnowartościowego białka zwierzęcego, tłuszczy oraz odpowiedniego poziomu mikro i makro elementów oraz witamin. Co to oznacza w praktyce? Twój kot powinien być karmiony wysokomięsnymi puszkami, BARFem (surowe mięso z suplementami, odpowiednio wyliczone) lub Whole Prey (karmówka).

Więcej o karmach: http://kotuszkowo.pl/czytanie-skladu-karmy/

kocia mama: 6. Wybierając jedzenie kieruj się potrzebami mięsożercy.

7. Nagradzaj smaczkami, ale z głową

Po pierwsze smakołyk to nagroda, małe urozmaicenie. Nie może być podawany za często albo zastępować pełnowartościowego posiłku. Obojętnie jak bardzo smakuje kotu i jak intensywnie się go domaga. Nadmiar smaczków może też szybko doprowadzić do problemów z wagą. Po drugie wybierając smakołyk, sprawdzaj skład. To nie jest tak, że zrobimy kotu dobrze, podtruwając go odpadkami, cukrem i ubocznymi produktami mlecznymi.

Więcej o smaczkach:

http://kotuszkowo.pl/przysmaki-dla-kota/

kocia mama: 7. Nagradzaj smaczkami, ale z głową

8. Przystosuj mieszkanie do kocich potrzeb

Miej świadomość, że kot nie porusza się tylko po parterze i przystosuj wyższe partie mieszkania. Mruczek potrzebuje wskoczyć na półkę, szafkę, poobserwować świat z parapetu. Musi mieć miejsce, gdzie może odpocząć lub schować się. Potrzebny jest mu drapak, który może na spokojnie drapać i oznaczyć swoim zapachem. Jeśli mu tego nie zapewnisz, nie dziw się, że zacznie drapać kanapę i wieszać się na firankach.

kocia mama: 8. Przystosuj mieszkanie do kocich potrzeb

9. Baw się i spedzaj czas z kotem

Nie wystarczy, że przyniesiesz kota do mieszkania i rzucisz mu kilka zabawek. Twój kot poprzez zabawę zaspokaja naturalne instynkty, rozładowuje emocje i wzmacnia swoją relację z opiekunem. Uczestnicz więc w niej aktywnie i stymuluj intelektualny wysiłek swojego kota. Wędka, aportowanie piłeczki, mata węchowa…możliwości jest mnóstwo. Spędzanie czasu to też wspólne leżenie na kanapie, pieszczoty, ale nic na siłę. Nie zmuszaj kota do fizycznego kontaktu. Niech sam wyznaczy granice.

Więcej o zabawie: http://kotuszkowo.pl/jak-sie-bawic-z-kotem/

kocia mama: 9. Baw się i spedzaj czas z kotem

10. Twój kot jest najpiękniejszy, bez ozdób

Producenci na rynku zoologicznym prześcigają się w pomysłach. Obróżki dla kota, krawaty, muszki, ubranka. Nie podążaj za tym trendem. Kot jest kotem. Nie potrzebuje upiększenia. W dodatku wiele z tych gadżetów jest dla niego niebezpiecznych. Może powiesić się na obroży, poddusić. Z kolei dzwoneczek, który uważasz za uroczy, wywołuje cierpienie i stres u zwierzaka.

kocia mama: 10. Twój kot jest najpiękniejszy, bez ozdób
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie media-300x159.jpg

Nie zapomnij śledzić Kotuszkowo na Facebooku i Instagramie

16 komentarzy

  1. Justyna Borkowska

    30 maja 2020 at 19:19

    Witam, mam pytanie odnośnie kociej karmy. Czy jest różnica między karmą w puszkach a w saszetkach/tackach tej samej marki? Zastanawia mnie to ponieważ kiedy puszki wychodzą w cenie ok. 20/25 zl za kg , tak tacki lub saszetki tego samego producenta to w przeliczeniu na kg koszt 40 zł/kg. Czy większa cena ze wzgledu na mniejsze opakowania czy może różni się czymś więcej ?

    1. Nika

      31 maja 2020 at 13:10

      To kwestia opakowania. Tak to jest, że im większe opakowanie tym niższa cena za kg.

      1. Justyna Borkowska

        8 czerwca 2020 at 18:32

        Ale czy konsystencja saszetek jest taka sama ? Czy może bardziej soczysta, więcej bulionu?
        Mój kot nie lubi chyba konsystencji mocno zbitej mielonki bo o ile Animonda ma trochę galaretki to mu smakuje a Wild Freedom jako najbardziej wartościowa karma która mam w ogóle mu nie wchodzi, ale faktycznie ma formułe dużo bardziej zbitą od Animondy.

        1. Nika

          9 czerwca 2020 at 11:03

          Zwykle konsystencja jest taka sama. Czasami może zdarzyć się więcej galaretki. Mac’s ma luźniejszą konsystencję, Zooplus Bio też i Gussto.

  2. kacha212

    2 czerwca 2020 at 18:49

    Dzień dobry, jestem posiadaczką kotki, która obecnie zaczyna 5 tydzień ciąży. Jestem ciekawa czy normalny w tym okresie jest nieograniczony apetyt z jej strony i częstsza wokalizacja razem z natarczywością? Czy podczas ciąży wymagane jest specjalne żywienie? pozdrawiam

    1. Nika

      4 czerwca 2020 at 15:13

      Witam, podczas ciąży zapotrzebowanie energetyczne kotki znacznie wzrasta. Karmimy dalej wysokomięsną karmą mokrą (możemy wybrać taką o podwyższonej zawartości tłuszczu).
      Dawkę dzienną wyliczamy ze wzoru RER = 70 x masa ciała kota do 0,67 potęgi a następnie DER = k x RER gdzie k dla kotki w ciąży wynosi 2. Szczegóły tutaj http://kotuszkowo.pl/ile-powinien-dziennie-jesc-kot-i-dlaczego/ albo obieramy schemat karmienia bez ograniczeń.

  3. Stefa

    3 czerwca 2020 at 10:51

    Dzień dobry 🙂
    Podaję ostatnio kotu surową wołowinę aby przyzwyczaić go do surowizny. I okazuje się, że wręcz za nią przepada i prosi o więcej. Co oczywiście nie zdarza się przy mokrej karmie. Mam wrażenie, że ani Animondy ani Feringi ani Wild Freedom kotek nie je ze smakiem… Dopiero po dosmaczeniu skruszoną suchą je. A surową wołowinę bez żadnych dosmaczacy wcina aż miło 🙂 Dlatego zastanawiam się, czy może jest to pora na zapoczątkowanie BARFu? Samym mięsem zdaje sobie sprawę, że nie dostarczam mu wszystkich potrzebnych składników. Nie wiem czy podołam finansowo Barfowi i oczywiście czy poradzę sobie, żeby komponować posiłki. Najchętniej zostałabym przy wołowinie w formie smakołyku jak teraz. Jednak podając mu ją zmniejszam tym samym ilość podawanej dziennie pełnowartościowej karmy. Czy ma Pani jakieś rady w tej kwestii?

    1. Nika

      4 czerwca 2020 at 14:31

      Witam. To super, że kot lubi wołowinę. A jak inne mięska? Jeśli nie dostaje, to warto popróbować wprowadzić: kaczka, indyk, kurczak, gęś, królik… wybór jest spory. Przy karmieniu puszkami samo surowe, niesuplementowane mięso podajemy 2-3 razy w tygodniu w ramach jednego posiłku.
      Jesli chodzi o koszty BARFa, pełen zestaw suplementów to koszt ok. 200 zł. Starczy na kilka miesięcy. Cena mięsa zależy od tego co wybierzemy, bo wiadomo, że wołowina jest droższa od kurczaka. Ja robię mieszanki z 2-3 rodzajami mięs i na 3 koty na ok. 15 dni płacę koło 40 zł. To daje mniej niż 1 zł na kota/na dzień.
      Jasne, że sobie pani poradzi. Trzeba zapisać się na barfne korepetycje kot na FB, poczytać najważniejsze zasady komponowania mieszanek, uzyskać dostęp do kalkulatora i poćwiczyć na sucho. Pierwsze kilka przepisów może wydac się trudne, ale grupowicze, sprawdzą i pomogą. A potem już z górki.

  4. STEFA

    4 czerwca 2020 at 22:30

    Z innych mięs podawałam jeszcze pierś z kurczaka i skrzydełko. Ale niestety mój wygodniś nie umiał sobie z nim poradzić póki mu nie ponacinałam aby mógł sobie obgryzać. Jest mi żal kota bo wydaje mi sie że nie smakują mu puszki ktore mu kupuje. Kiedy zostaje czasem sam na weekend bo muszę wyjechać zostawiam mu niestety suchą karmę. I do niej aż biegnie kiedy słyszy otwieranie pudełka i konsumując mruczy. Z mokrą, wyglada to tak jakby był zmuszany. Po takim weekendzie zawsze mam z nim problem bo grymasi i nie chce mi jeść puszek poki nie posypię skruszoną doprawką z suchej. Ale nie mam inmego wyjścia aby nie był głodny przez 2 dni kiedy mnie nie ma.
    Chcialabym zeby zjadł ze smakiem a nie jak teraz. Dlatego pomyślałam o Barfie, bo wydaje się że polubił surowe

  5. Janka

    4 czerwca 2020 at 22:34

    Witam,
    Pamiętam jak pisała Pami kiedyś o dosmaczaniu karm sosami Miamor. Czy chodzi o te kremowe pasty w małych tubakach? Czy może o produkt o nazwie vitaldrink w puszcze? Ma chyba postać zupy.
    Ogólnie chciałabym tez poznać Pani opinię czy takie sosy są zdrowe czy lepiej nie przyzwyczajac do nich pupila ? być może jest to coś pokroju smacznych dla kotów whiskasów, kitoketów i felixów ?

    1. Nika

      7 czerwca 2020 at 18:53

      Witam. Nie, te sosy (w tubkach) nie są zdrowe. Mają paskudne składy. To po prostu środek do celu. Można zastosować w czasie przestawiania, ale na pewno nie dawać bez potrzeby. Lepsze sosy od Miamora to np. sosiki Churu, Applawsa, Truffled https://www.facebook.com/kotuszkowo/photos/rpp.1912979898985914/2689642444652985/?type=3&theater

  6. Ania

    6 czerwca 2020 at 12:02

    Witam. Podaje kotu mięso surowe 2 razy w tygodniu i zastanawiam się jak dużo mam mu dać. Czy to mięso ma ważyć tyle co porcja karmy mokrej?

    1. Nika

      6 czerwca 2020 at 12:15

      Mięsko w tym wypadku zastępuje 1 posiłek. Więc tak orientacyjnie. Jeśli kot je powiedźmy 250g mokrej na dzień, w pięciu posiłkach to możemy podać około 50g mięska.

  7. Ania

    6 czerwca 2020 at 13:12

    Dziękuję za szybką odpowiedź

  8. Ania

    7 czerwca 2020 at 13:26

    Jeśli kot dostaje karme uzupełniającą to potem mam mu dać mniej karmy podstawowej?

    1. Nika

      7 czerwca 2020 at 18:49

      Karma uzupełniająca to po prostu jeden z posiłków. Więc tak zmniejszamy wtedy ilość bytowej. Tak, żeby nie przekroczyć dobowego zapotrzebowania energetycznego.

Leave a Reply

CommentLuv badge

Close