Dolina Noteci superfood

Dolina Noteci Superfood to najnowsza propozycja naszego rodzimego producenta. O karmach z Doliny Noteci pisałam już dwukrotnie:

Dla przypomnienia Dolina Noteci to polska marka działająca od 2011 r. Ma rozbudowaną ofertę karm mokrych dla kotów i psów. Producent zapewnia, że ich wszystkie produkty powstają we współpracy ze sprawdzonymi, lokalnymi dostawcami i doświadczonymi technologami. 

Linia Superfoof dla psów pojawiła się już jakiś czas temu. Teraz przyszedł czas na koty. Co w niej takiego wyjątkowego? A no rozchodzi się tu o dodatki funkcjonalne takie jak: spirulina, omułek nowozelandzki, kozieradka, mięta pieprzowa i siemię lniane.

Dolina Noteci Superfood kot smaki

Nie rozumiem do końca, jakimi kryteriami kierował się producent wynierając właśnie te suplementy. Co prawda czytamy, że w karmie znalazły się dodatki ,,odznaczające się korzystnym wpływem na funkcjonowanie całego organizmu, głównie na prawidłową pracę układu pokarmowego, stan skóry i okrywy włosowej oraz stawy“. Mimo wszystko ich użycie wydaje mi się podyktowane bardziej modą na żywność Superfood typu spirulina niż faktycznie przyślanym wyborem. Wykorzystania mięty nie rozumiem zupełnie.

Dolina Noteci Superfood dla kota dodatki

Dodatki, które faktycznie wykorzystuje się w kociej diecie

  • spirulina – dodatkowy suplement w diecie BARF, bogate źródło magnezu oraz białka, obfituje w witaminy oraz składniki mineralne
  • omułek nowozelandzki – dodatkowy suplement w diecie BARF, wspiera aparat ruchu
  • siemię lniane – poprawia perystaltykę jelit i zapobiega zaparciom

Dodatki, które nie wiem, dlaczego zostały wybrane

  • mięta pieprzowa – zaliczana do roślin toksycznych dla kotów (ASPCA)
  • kozieradka – zaliczana do roślin bezpiecznych, może wspomagać pracę jelit

Wszystkie dodatki w minimalnej ilości: siemię lniane 0,1%, omułek nowozelandzki 0,02%, spirulina 0,02%, mięta pieprzowa 0,01%, nasiona kozieradki 0,01%.

Podstawowe informacje

Dolina Noteci Superfood dla kota opinie

Dolina Noteci Superfood

  • karma pełnowartościowa
  • w formie mielonki z galaretką
  • w saszetkach 85 g

Cena: 4,49 zł/ 85 g

Smaki:

  • pstrąg i tuńczyk
  • cielecina i jagnięcina
  • sarna i wołowina
  • kaczka i wołowina
  • kurczak i wołowina z doradą
  • cielęcina z homarem i krewetkami

We wszystkich smakach identyczny skład analityczny (dziwna sprawa), z którego wynika, że węglowodany stanowią 7,14%.

Skład i analiza

Dolina Noteci Superfood kot konsystencja

Skład: kaczka 30% (serca, mięso 10%, wątroba, żołądki), wołowina 30% (płuca, wątroba, serca, mięso 5%, żołądki), kurczak 20% (serca, wątroba, żołądki, skórki), rosół, substancje mineralne, siemię lniane 0,1%, omułek nowozelandzki zielonowargowy 0,02%, spirulina 0,02%, mięta pieprzowa 0,01%, nasiona kozieradki 0,01%.

Dodatki: dodatki dietetyczne/kg: Witamina D3 – 240 IU, Witamina C – 550 mg, Witamina E – 95 mg, Cynk (chelat cynkowy wodzianu glicyny, tlenek cynku) – 13 mg, Miedź (siarczan miedzi, pięciowodny) – 2 mg, Mangan (siarczan manganu, jednowodny) – 0,5 mg, Jod (jodan wapnia, bezwodny) – 0,4 mg, Tauryna – 800 mg.

Składniki analityczne: białko surowe – 11%, tłuszcz surowy – 6%, popiół surowy – 1,5%, włókno surowe – 1%, wilgotność – 79%, wapń – 0,3%, fosfor – 0,25%.

dolina noteci superfood skład analityczny
  • składniki pochodzenia zwierzęcego: 80%, w tym mięso 15% i podroby 65%
  • tauryna 800 mg: pełnia minimum w karmie bytowej, ale za dobrą ilość uznaje się 1000-1500 wzwyż
  • oleje : brak
  • wapń/fosfor: 1,2 (prawidłowy stosunek Ca:P w okolicach 1,1:1 – 1,2:1 czyli około 1,15)
  • masa sucha: (100%- wilgotność) = 21
Dolina Noteci Superfood dla kota kaczka z wołowiną

Podsumowanie


Powtórka z rozrywki. Liczyłam, że może tym razem Dolina Noteci dopracuje składy i w końcu wypuści faktycznie coś dobrego dla kota. Ale niestety, jeszcze nie tym razem.

Kolejny raz dostajemy karmę średnią. Na plus przemawiają: brak zbóż i zapychaczy oraz prawidłowy skład analityczny. Zwrócę jeszcze uwagę na ciekawe smaki i połączenia. Niestety tu też nie jest w pełni różowo: na opakowaniu np. cielęcina i jagnięcina a w składzie i tak kurczak. I to w każdym smaku!

Głównym problemem Doliny Noteci jest zdecydowana przewaga podrobów nad mięsem. A w prawidłowej diecie kota podstawą jest mięso, a podroby stanowią około 15% całości. Wiele zwierzaków może zareagować na karmę kło­po­tami żołąd­ko­wymi i bie­gun­kami.

Kolejną kwestią przewijającą się znowu, jest tauryna na poziomie 800 mg/kg. Zamiast dawać mięty czy kozieradki, producent mógł podnieść w końcu poziom tauryny. Zastanawia również brak olejów zwierzęcych, takich jak np. olej z łososia.

Szczerzę liczę, że następny produkt Doliny Noteci nie będzie kalką niedociagnięć i ktoś faktycznie zainteresuje się dopracowaniem składu a nie tylko zwabieniem konsumenta modnymi dietetycznie dodatkami.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie media-300x159.jpg

Nie zapomnij śledzić Kotuszkowo na Facebooku i Instagramie

15 komentarzy

  1. Avatar

    Kasia

    20 sierpnia 2020 at 15:15

    Dzień dobry, mam pytanie. Posiadam roczną ragdollkę, która trafiła do nas w marcu w wieku 7 miesięcy. Nie wiem jaką karmą była wcześniej żywiona ale ja kupuję jej tylko puszki. Najczęściej jest to Feringa, MAC’s Granatapet czy Gussto. Otóż problem jest taki, że kotka ma wzdęcia. Na początku myślałam, że może była żywiona złą karmą zanim trafiła do naszego domu. Obecnie mamy sierpień a kotka nadal kilka razy dziennie ma gazy. Zastanawiam się co może być tego przyczyną. Pozdrawiam.

    1. Nika

      Nika

      20 sierpnia 2020 at 15:42

      Witam. Są różne możliwości. Czy w ostatnim czasie kotka miała badany kał zwłaszcza pod względem pierwotniaków? Czy było robione USG brzucha? Czy po wprowadzeniu kotki do domu lub teraz stosuje pani probiotyki?
      Istnieje również opcja, że kotka reaguje tak na jakąś z karm. Może Feringa jest dla niej zbyt podrobowa, może źle reaguje na jakieś białko?
      Dla żołądka delikatniejsze są karmy monobiałkowe, można popróbowac z dietą eliminacyjną ale to po wykluczeniu aspektu zdrowotnego.

      1. Avatar

        Kasia

        20 sierpnia 2020 at 16:26

        Kotka nie miała badania kału ani USG brzucha. Nie podaję jej też żadnych probiotyków. Opcję z eliminacją danych karm już przerabiałam i bez zmian. Na samym początku też podejrzewałam Feringe, i dawałam jej MACs. Po kilku dniach zaczeło się to samo. Jedzenie dostaje kilka razy dziennie w niedużych porcjach. Próbowałam też karm MAC’s mono sensitive i nic się nie zmieniło. Odrobaczam i kupuję kroplę przeciw pchłom regularnie. Dodam ,że kotka jest niewychodząca.

        1. Nika

          Nika

          21 sierpnia 2020 at 10:37

          Badanie kału to podstawa. Bez niego nie powinno podawać się środków na odrobaczanie. W badaniu wychodzi jakie pasożyty są w kocie i wtedy dobiera się lek: substancję i ustala dawki. Podawanie środków na odrobaczanie w ciemno mija się z celem i tak nie zadziała na wszystko. Inne postępowanie jest powiedzmy przy glisdzie a inne przy lambli. Jeśli z kolei kot nie ma pasożytów to jest regularnie podtruwany bez powodu. Środki na odrobaczanie nie są obojętne dla organizmu.
          Jeśli ma pani Instagrama jest tam profil weterynaria.okiem.technika i wyróżniana relacja o pasożytach. Wszystko super wytłumaczone jak zebrać kał, z ilu dni itd.
          Czyli badanie kału po wykonania od razu, koniecznie. Po drugie probiotyki to ważna sprawa. Są rózne do wyboru np. Vetfood Flora Balance, Eurowet, Purina Fortiflora. Wdraża się je przy wprowadzeniu do nowego domu i zmianie karmy, po odrobaczaniu i w zaburzeniach trawienia.

  2. Avatar

    Janka

    29 sierpnia 2020 at 12:45

    Dzień dobry 🙂
    Chciałabym się Pani poradzić jaką kupić suchą karmę dla kota ze średniej półki. Wiem, że nie powinno się karmić suchą. Na codzień mój kot dostaje tylko mokra feringe, wild freedom i zooplus. Jednak kiedy wyjeżdżam na weekend (1-2 razy w miesiącu) i kot zostaje sam z wiadomych względów sypię mu suchej. W innych przypadkach absolutnie nie. Myślę ze dostają tak sporadycznie suchą nie powinna stać mu sie krzywda ? Nie mam innego wyjścia, dostaje miseczkę mokrej i troche suchej zeby mial co jesc pod moja nieobecność. Zastanawiam się nad Taste of the Wilde, Josera, Porta, Sanabelle no Grain. I w zasadzie taka półka cenowa by mnie interesowała. Ktora Pani by radziła ?

    1. Nika

      Nika

      2 września 2020 at 16:10

      Witam. Są miski automatyczne z wkładem chłodzącym i timerem, są też miski otwierające się na chip. Idealne na wyjazdy opiekuna.Jeśli kot jest stale na mokrej i nagle dostanie suchą jego żoładek może zareagować nie najlepiej, niestrawnosć, biegunka, wymioty itd.
      Z wymienionych karm nada sie awaryjnie tylko Tast of The Wild, ale lepiej spróbować np. z Purizonem.

      1. Avatar

        Janka

        4 września 2020 at 22:35

        Automatyczne miski z wkładem wchodzącym to koszt powyżej 200 zł . Niestety dla mnie to zbyt dużo jak na gadżet dla kota .

        1. Nika

          Nika

          6 września 2020 at 14:19

          To urządzenie, które można używać codziennie. Nie tylko w czasie wyjazdów. W perspektywie wielu lat, 200 zł (są też tańsze) to normalna kwota.
          Ale nikt, nikogo do niczego nie zmusza, każdy robi, jak uważa.

  3. Avatar

    Agata

    31 sierpnia 2020 at 10:53

    Dzień dobry. Przygarnęliśmy kocurka, jest oswojony, widać że dobrze się u nas czuje.
    Oczywiście od razu został wykastrowany. Na początku podstawę jego diety stanowiła mokra Smilla, teraz przerzuciliśmy się na Feringę. Kot akceptuje w zasadzie wszystkie smaki, widać, że ma apetyt. Dostał ładną sierść, kupki są w porządku. Posiłki podawane są o regularnych porach, kilka razy dziennie. Problemem jednak jest nadmierny apetyt kota. Już godzinę po jedzeniu miauczy nam w kuchni, gdy jemy to już w ogóle masakra. Kiedy zbliża się pora jego posiłku to już w ogóle miauczy jak szalony i nawet jak widzi, że nakładamy mu jedzenie to miauczy, nawet bardziej. Uspokaja się dopiero, gdy dostaje jedzenie. Nie wiem czy to efekt kastracji, czy może syndrom głodu. Jestem ciekawa czy da się coś z tym zrobić, czy też taki jego urok i trzeba się do tego przyzwyczaić? Dodam, że ogólnie jest to bardzo gadatliwy kot, gdy coś się do niego mówi to zawsze odmiauknie itd.

    1. Avatar

      Selena

      1 września 2020 at 12:07

      moim zdaniem nie jest głodny tylko z Wami rozmawia 😉 mój miauczy nawet podczas załatwiania się w kuwecie i podczas jedzenia ,,z pełnym pyszczkiem” .

    2. Nika

      Nika

      2 września 2020 at 16:17

      Witam, jeśli kot dostaje tyle ile wynosi jego zapotrzebowanie, prawdopodobnie nie jest głodny. Można spróbować delikatnie zwiększyć dawkę na dzień i zaobserwować czy kot nie tyje. Można też spróbować rozbić posiłki na jeszcze 2-3 dodatkowe. Koty jedzą małe porcje, ale naprawdę czesto. Największy apety po kastracji utrzymuje się 2-3 miesiące, potem już spada.
      Warto zadbać o to, żeby kot się nie nudził. Popróbować z matą wechową i zabawkami interaktywnymi wymagającymi wysiłku, w celu zdobycia jedzenia. Sprawdzić może się również podawanie karmy w LickiMat, specjalnej macie spowalniajacej jedzenie i stymulującej zwierzaka.

  4. Avatar

    Yousidina

    2 września 2020 at 21:02

    Dzień dobry ? Jak Pani koty reagują na karmę z puszki która nie jest świeżo otwarta ? Chodzi mi o sytuację gdy otwieram puszkę wieczorem i kot je ze smakiem (rzecz jasna nie zje dalej puszki 200 czy 400g) a następnego dnia ta sama karma wyjeta z lodowki ,ogrzana w temp pokojowej (ok. godziny na szafce) już widać że mu niezbyt podchodzi. Puszki zamykam plastikowymi pokrywkami kupionymi na zooplusie. Niemozliwe tez chyba zeby tak szybko sie popsuła . Czy Pani koty tez nie przepadaja za ,,nie otwarta przed chwila” karmą?
    Najlepszym rozwiązaniem byłyby w tym przypadku saszetki , jednak są bardzo drogie, wolałabym tego unikać, wiadomo że chcemy wydać jak najmniej jeśli kupujemy karme danej marki, a w przypadku feringi saszetki to ok 30 paru zl za kg a przy puszce 400 – 14 zl za kg.

    1. Nika

      Nika

      2 września 2020 at 21:43

      Od kilku miesięcy karmię już BARFem. Wczesniej karmiłam puszkami. Kupowałam 400 lub 800 g i żaden z moich kotów nie miał z nimi problemu.
      Ale tak się czasem zdarza, że koty grymaszą przy puszkach z lodówki.
      Zamiast wsadzać puszkę z pokrywką do lodówki, warto przełożyć karmę do plastikowego, a jeszcze lepiej szklanego pojemniczka/słoiczka.
      No i można sobie zaplanować, że puszkę powiedźmy 200 g zje w ciągu doby, więc otwieramy z rana przy pierwszym posiłku świeżą puszkę i wykorzystujemy ją do wieczora, jeśli nie ma lata i upałów to jedzonko może stać w kuchenej szafce.

      1. Avatar

        Yousidina

        4 września 2020 at 22:32

        Czy karma przełożona do plastiku lub szkła jest lepsza ? Co jest nie tak z przechowywaniem w puszkach?
        Zastanawia mnie też czemu kot ten sam smak karmy w saszetce uwielbia, a na puszke grymasi. Przecież to ta sama karma , ten sam smak

        1. Nika

          Nika

          6 września 2020 at 14:14

          Ogólnie nie trzyma się otwartej żywności w puszkach.
          Kot ma dodatkowo dużo lepszy węch od nas. Pojemnik pozwoli na zachowanie zapachu i konsystencji karmy.
          Koty są wrażliwe na takie drobne rzeczy, może ma pani osobnika, który czuje ,,smak/zapach” tworzywa z którego jest robiona puszka.

Leave a Reply

CommentLuv badge

Close